Z Bogiem #33: Wyrok zapadł

Byłam ostatnio na Drodze Krzyżowej. Nie zrozumiałam wiele z rozważań - nie dlatego, że były to jakieś skomplikowane kontemplacje, za to udźwiękowieniu w kościele trochę do doskonałości brakuje i słowa nie najlepiej docierały do tylnych ławek.
Próbując zrozumieć, co mówi ksiądz, złapałam urywek zdania. Nie wiem, czy dobrze usłyszałam, ale chodziło o to, że każdy, kto zostaje chrześcijaninem, wydaje na siebie z tą chwilą wyrok. Cokolwiek powiedział naprawdę, spodobało mi się to zdanie. Nie wiem, jak to rozwinąć, ale postanowiłam się z Wami podzielić😄


Komentarze