Z Bogiem #30: Czy po obejrzeniu Supernatural opęta mnie Szatan?


Kiedyś miałam wątpliwości i aby je rozwiać, przeprowadziłam dogłębne śledztwo.
To teraz się wypowiem.

Każdy chrześcijanin, który ogląda SPN, może się w pewnym momencie zaniepokoić. Bracia Winchester, dotąd zwykli łowcy duchów, którzy i demona nie zawahają się zabić, odkrywają na świecie anioły (w serialu niezłe mendy, ale co tam) i Boga. A raczej jego brak.
Tu pojawia się zdziwienie. Co?!? Bóg miałby nas nagle porzucić? Stwierdzić, że nie zamierza się dłużej męczyć na Ziemi? Przecież to wbrew Biblii i wszystkiemu w co wierzymy!
W tej trudnej sytuacji, zwróciłam się z prośbą o radę do jednego z moich najważniejszych mentorów. Wujaszek Google obrzucił mnie gigabajtem informacji, a ja zaczęłam szukać wśród nich odpowiedzi. A one same pchały mi się do rąk. Tylko były zupełne różne. Ta dyskusja nie pozwoliła mi jednoznacznie zaopiniować o serialu, ale była wspaniałą lekturą. Wiele osób stwierdziło, że sami są wierzący i oglądają SPN - przecież nie muszą uznawać tamtych historii za prawdziwe. Problem w tym, że kolejne osoby rozpoczynały polemikę i niczego jednogłośnie nie ustalono. Wciąż pełna wątpliwości, kliknęłam w kolejny link.
Kultura Dobra ocenia serial jako wyraźnie zły i oznacza go dwoma smutnymi czaszkami😢😢 Jak to ujmuje autor, Supernatural jest "toksyczną mieszaniną obrzydliwości, błędów i herezji groźną dla serc i umysłów". Zamieścili nawet specjalną tabelkę.

Cóż, doceniam wysiłek, ale - jak już wspomniałam - to że oglądam Kopciuszka, nie znaczy, że uznaję przyszłość dyni jako środka transportu. A poza tym powyższa ocena wyglądała (i nadal wygląda) mi na trochę przesadzoną, więęęęęęc... szukałam dalej.
Tym razem trafiłam na Stację7. Dobry portal, rozsądny, może w końcu znajdę odpowiedź. Artykuł pisał w dodatku biblista i demonolog, toteż opinia powinna być fachowa.
Gdyby ktoś nie mógł znaleźć, wstawiam screen z fragmentem o serialu.

I wieta co?
Ja chyba miałam jakiś problem. NADAL nie byłam przekonana.
Ale internet nie podsuwał mi już żadnych sensownych artykułów, toteż nie pozostało nic innego, jak spróbować w końcu podsumować moje poszukiwania.

Wnioski
Sam (😉) serial nie ma mocy zniszczyć twojej wiary. To samo się tyczy Percy'ego Jacksona, Kuroshitsuji, Hello Kity i tym podobnych. Problem leży w tym, jak pielęgnowana jest ta wiara. Najlepiej jest - a przynajmniej ja tak myślę - po obejrzeniu kolejnego odcinka sięgnąć po Biblię i odświeżyć umysł, przypomnieć sobie, jak jest naprawdę. I wtedy jest dobrze😊 Oczywiście, to zależy od człowieka, ale podejrzewam, że dla większości ludzi to wystarczy.

Komentarze