Kiedyś podczas kazania, ksiądz zażartował. Wiecie, jak zareagowali ludzie w kościele? Snape miał weselszą minę od nich. Nie wiem, czemu, ale spotkałam się parę razy z opinią, że chrześcijaństwo powinno być poważne. Niby czemu? "Rety, Jezus zmartwychstał, totalna załamka..". Jak to brzmi?
W głowie pojawia mi się historia wspomniana kiedyś, bodajże w jednej z książek Szymona Hołowni. Wizytując pewien zakon, zajrzał do jadalni. Na stole stał kosz pełen jabłek, przy którym postawiono karteczkę z napisem "Weź jedno. Bóg patrzy". Obok ustawiono talerz z ciastkami i informacją "Bierz ile chcesz, Bóg patrzy na jabłka". Jak ostatnio pisałam, zamykamy Boga w niebie, wyizolowanego od naszego życia, nie pozwalamy Mu nawet na radość, czy uśmiech.
Widzieliście kiedyś ten odcinek Martyny Wojciechowskiej, w którym odwiedzała afrykańską mszę? Czy byłbyś gotów na taką prezentację swojej wiary?
Film pochodzi z kanału Piotra Kropisza
Pewien człowiek trafił do nieba. Święty Piotr prowadzi go korytarzem.
- Szukamy odpowiedniego miejsca dla pana. Dobrze, pokój pierwszy, tu są protestanci. Pokój drugi, buddyści, pokój trzeci - muzułmanie...
I tak dalej, aż do pokoju siódmego, gdzie św. Piotr zniżył głos i poinformował nowego mieszkańca nieba:
- A tutaj absolutnie nie wolno hałasować! Niech pan nie puka, tylko cicho mija ten pokój!
- A dlaczego? - pyta zdziwiony staruszek.
- Bo tu mieszkają katolicy i oni myślą, że są sami.




Komentarze
Prześlij komentarz