Z Bogiem #19: W kościele DAWALI CHLEB

Gdy w ostatnią niedzielę byłam w kościele, podczas mszy z okazji dożynek rozdawano zafundowany przez pewną piekarnię chleb. Ministranci krążyli po kościele z tacami i podsuwali je ludziom. Niektórzy trzymali chleb w dłoniach i pilnowali go do końca mszy, inni od razu zjadali. Poruszył mnie szczerze ten dar. Pomyślałam chwilę, zastanawiając się, co ma w sobie takiego ta mała kromka, ale już po chwili znalazłam odpowiedź. Eucharystia niewątpliwie jest cudem, jednak chleb mocniej trafia do ludzi (a przynajmniej do mnie), bo jest zakorzeniony w naszej codzienności. Przeważnie kościół nie ma punktów wspólnych ze światem doczesnym. A przecież Jezus dzielił się z uczniami zwykłym chlebem, typowym pożywieniem. Tak jakbyśmy na mszy rozdawali kanapkę z serem. Ale pomyśl:

Czy twoja religia ma cokolwiek wspólnego z życiem?

Bóg jest wszędzie, nie siedzi uwięziony wśród chmurek. Stworzył Ciebie i ziemię, po której stąpasz. Stworzył herbatę i pomidory. Wiara to nie tylko mistyka, ale codzienne życie, tu w świecie doczesnym.

Komentarze