Z Bogiem #13:Karuzela zatrzymuje się tylko, gdy ktoś umiera. Chyba, że to zmienisz

Niby mówią, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale przecież historia lubi się powtarzać.
Ja

Odkryłam to niedawno. Po prostu: skojarzyłam fakt, że setki lat temu postrach siało Państwo Krzyżackie. Co dziś mamy? Państwo Islamskie. Jeśli to żart, to nieśmieszny.

Najczęstszą powtórką z rozrywki są jednak wojny. Zawsze pełne ofiar po obu stronach konfliktu. Zawsze zmieniające porządek świata. I zawsze zaczynają się tak samo.

Od setek tysięcy sfrustrowanych ludzi, pełnych gniewu, którego nie wolno im było dotąd wyrażać. Ale nadchodzi potem wojna, a ona pozwala na wszystko. I to jest czas, gdy można pomścić wszystkie krzywdy spotykające człowieka całe życie, a mające najczęściej początek w dzieciństwie.

Może ktoś czytał kiedyś książki Alice Miller? Jeśli tak, dobrze wie, o czym mówię. Ale w razie czego tłumaczę: człowiek jest jak walizka. Co mu damy w młodości, to później od niego otrzymamy. Dziecko bite, wyzywane albo po prostu lekceważone i wyraźnie odpychane, może się z tego nigdy nie podźwignąć i w przyszłości przenieść to na swoje dzieci, czy też - przy sprzyjających okolicznościach - zniszczyć pół świata.
I nieważne, że miałeś dobre intencje. Wiadomo, co jest nimi wybrukowane.




















Ludzie, więcej miłości. Wyrozumiałości. Dla dzieci, siebie nawzajem... Ja chcę jeszcze żyć.

Komentarze